Podpisuję
się pod tym, co powiedziała Dorota Sumińska: „Dopóki w
schronisku znajduje się choć jeden pies albo kot, nie mamy prawa
kupować zwierząt ani ich rozmnażać”.
Duża
część psów w schroniskach to psy w typie rasy. Były kupione jako
rasowe, ale bez rodowodu, czyli pochodzące z pseudohodowli.
Szczeniak wyrósł i jego wygląd niekoniecznie był zgodny z tym,
czego nabywca oczekiwał. Psy cierpią samotność w schronisku
również z powodu mody na daną rasę. Wielu ludzi kupuje psa, bo
jakaś rasa jest w danym czasie na topie, nie zadając sobie trudu,
by zapoznać się z wymaganiami rasy i nie zastanawia się, czy
poradzi sobie z odpowiednią opieką.
Psy
rasowe są przydatne np. do pracy w służbach, do dogoterapii, jako
psy asystujące czy psy ratownicze. Tutaj trzeba psa z określonym
charakterem i predyspozycjami. Trzeba też mieć pewność, że
hodowca odpowiednio dobierze parę hodowlaną, zadba o prawidłową
socjalizację.
Nie
każdy jednak potrzebuje psa rasowego czyli rodowodowego. Przed
decyzją o zakupie warto się zastanowić, czy potrzebny nam pies
rodowodowy. Czyli – czy chcemy jeździć z nim na wystawy albo
zająć się hodowlą. Po to, żeby mieć psiego przyjaciela,
wystarczy pójść do schroniska i zabrać do domu pierwszego psa,
który ucieszy się na nasz widok. Psy schroniskowe również można
szkolić, mogą przecież brać udział w zawodach posłuszeństwa
czy innych psich sportach.
Proszę
więc o przemyślenie decyzji o zakupie psa. Lepiej wesprzeć
schronisko niż pseudohodowcę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz