Przed
oddaniem psa do hotelu dobrze jest pozwolić mu wcześniej zapoznać
się z
miejscem i opiekunami. Idealne by było odbycie kilku wizyt.
Miejsce oczywiście
przedstawiamy jako coś pozytywnego, niezwykle
atrakcyjnego. W dniu, kiedy
oddajemy psa, zostawiamy też jego
legowisko, miski, zabawkę. Pies powinien być
karmiony o tej porze,
kiedy zazwyczaj jadł w domu. Zostawiając psa, nie żegnam
y się z
nim, nie fundujemy mu nadmiernej ilości wrażeń.
Reakcje psa mogą
być wytłumione ze względu na stres związany ze zmianą,
jednak
pies powinien przypomnieć sobie, jak przyjemnie bawił się w tym
miejscu
kilka razy.
niedziela, 11 stycznia 2015
7. Dlaczego pies demoluje mieszkanie kiedy zostaje sam?
Wielu
opiekunów psów ma problem z pozostawieniem pupila samego w domu.
Pies gryzie i niszczy to, co ma w zasięgu pyska, załatwia się w
domu. Takie zachowanie psa ma kilka przyczyn i różne są metody
pracy z psem aby nauczył się zostawać sam bez demolowania
mieszkania. Kiedy wracamy do domu i odkryjemy szkody nie krzyczymy na
psa ani nie wymyślamy mu innych kar. Pies nie kojarzy za co jest
karany. Na pewno przed zostawieniem psa samego w domu musimy zapewnić
mu długi spacer, zabawy umysłowe itp. Zmęczony pies pójdzie spać
i nie będzie sam szukał sobie sposobów na rozładowanie nadmiaru
energii.
6. Kiedy jest najlepszy czas na szkolenie psa?
Panuje
przekonanie, że pies jest gotowy na szkolenie kiedy ukończy 6 m-cy
lub rok. Nic bardziej mylnego! Zaczynając uczenie psa czegokolwiek w
tym wieku straciliśmy najcenniejsze miesiące. Oczywiście na naukę
nigdy nie jest za późno. Dorosłe, kilkuletnie psy rozpoczynające
naukę posłuszeństwa są w stanie osiągnąć świetne rezultaty.
Ale wracając do szczeniąt - najistotniejsza w tym okresie jest
socjalizacja czyli zapoznanie psiaka z nowymi dla niego sytuacjami.
Pierwszy, najważniejszy okres socjalizacji to czas spędzony z matką
i rodzeństwem. Psy uczą się wtedy zachowań typowych dla swojego
gatunku. W wieku ok 8 tyg szczeniak może rozpocząć naukę
podstawowego posłuszeństwa w psim przedszkolu. W tym czasie nadal
trwa socjalizacja - szczeniak zapoznaje się m.in. z ruchem ulicznym,
różnymi sprzętami (odkurzacz, suszarka...), odgłosami, z
dotykaniem go przez obce osoby, zaglądaniem w uszy, zęby itp
(przygotowanie do wizyt u weterynarza). W przedszkolu uczy się
również reagować na podstawowe komendy: "siad", "waruj",
"do mnie" oraz uczy się chodzić na luźnej smyczy.
piątek, 9 stycznia 2015
5. Dlaczego warto szkolić psa?
Szkolimy
psa po to, by rozumiał znaczenie wydawanych mu poleceń. Najczęściej
jest to siad, stój, do mnie. Chcemy też, żeby podczas spaceru pies
szedł luźno przy nodze. Ale najpierw trzeba nauczyć psa znaczenia
słów, które do niego mówimy. Tego możemy nauczyć podczas kursów
w szkołach dla psów.
Szkolenie
może być sposobem na zabawę z psem. Ćwiczenie posłuszeństwa
podczas spaceru w parku urozmaica go. Nagrodą nie musi być smakołyk
ale np. rzut piłeczką, zabawa szarpakiem.
Szkolenie
buduje więź między człowiekiem a psem (o ile nie jest nudne i nie
stosujemy kar).
Znajomość
komend przydaje się na co dzień zarówno w domu jak i na spacerach:
„stój” gdy chcemy wytrzeć psu łapy, zapiąć smycz, „nie”
gdy pies chce zjeść „smakołyk” podczas spaceru czy dobiera
się do kwiatka w domu. Pies, który umie ładnie chodzić na smyczy
to duża wygoda dla właściciela. Znajomość podstawowych komend to
też większe bezpieczeństwo dla psa jak i jego opiekuna podczas
wyjść na spacery. Dobrze jest, gdy pies jest nauczony jednej
komendy w sposób idealny, gdy jest duże prawdopodobieństwo, że
wykona ją w trudnych warunkach w dużym rozproszeniu. Taka znajomość
polecenia np. „siad”, „stój”, „nie” może zapobiec wielu
kłopotom a nawet uratować psu życie – pies zrywa się ze smyczy
i pędzi np. do innego psa po drugiej stronie ruchliwej ulicy albo
gdy ubłocony labrador ma wyraźną chęć przywitać wylewnie
napotkanego człowieka lub gdy pies ma zamiar zjeść coś czym może
się zatruć.
Takie
podstawowe szkolenie może być wstępem do dalszej pracy z psem
podczas treningów obedience, agility, dogfrisbee, flyball, pasania,
dogtrekkingu, wyscigów psich zaprzęgów i innych dyscyplin.
A
czy uczenie psa sztuczek typu „zdechł pies”, „wstydź się”,
„przybij piątkę”... to fajny sposób na spędzanie czasu z psem
czy robienie z niego wariata? ;)
4. Dlaczego nie szkolimy psa metodami awersyjnymi (tradycyjna tresura, metody C. Millana) ?
Podczas
uczenia się w pamięci zachodzą procesy, które powodują trwałe
zmiany w zachowaniu. Jeśli zależy nam na określonych pozytywnych
zmianach w zachowaniu psa, powinniśmy dobierać odpowiednie metody
pracy.
Stosowanie
metod awersyjnych rodzi u psa stres, który blokuje mechanizmy
uczenia się. W stresie pies napina ciało, ponieważ aktywizowane są
partie mózgu uruchamiające mechanizmy przetrwania (walka –
ucieczka). Lęk informuje o niebezpieczeństwie (emocja związana z
przetrwaniem). Jeśli w tej sytuacji pies wykona polecenie, to
dlatego, że chce uniknąć kary. Efekt takiego szkolenia będzie
krótkotrwały.
Najczęściej
stosowanymi metodami awersyjnymi przez wielu właścicieli psów są
szarpanie kolczatką podczas nauki chodzenia na smyczy albo
przyduszanie do ziemi podczas nauki wykonania komendy „siad” i
„waruj”. W późniejszym czasie powoduje to, że samo
wypowiedzenie komendy jest dla psa zapowiedzią kary – spodziewa
się, że znów nastąpi szarpanie kolczatką i przyduszanie do
ziemi. Pies może nie przypomnieć sobie, co oznacza komenda, nie
skupi się na wykonaniu polecenia, ale będzie szukał sposobów
uniknięcia kary. Uruchomi się mechanizm ucieczki (pies może chcieć
się schować, ukryć) albo walki (pies może warczeć lub ugryźć
właściciela).
Pies
będzie niechętnie wchodził na plac szkoleniowy, na którym był
„szkolony” metodami awersyjnymi. Będzie chciał uniknąć
wejścia na plac, ponieważ to miejsce przywołuje nieprzyjemne
wspomnienia. Pies prawdopodobnie pamięta krzyki, ból i bezradność.
Podczas kolejnej wizyty na tym placu psu brakuje poczucia
bezpieczeństwa. Najchętniej uciekłby lub się schował. Kiedy już
wejdzie, niechętnie będzie współpracował podczas kolejnej
lekcji. Pies szkolony metodą awersyjną nie dostaje informacji o
tym, jakie zachowanie jest pożądane przez szkoleniowca. Nie
wykonuje polecenia, ponieważ nie wie tak naprawdę, co ma zrobić.
Szkolenie awersyjne uniemożliwia uruchomienie naturalnej
kreatywności psa. Powoduje to wzmożenie bodźców awersyjnych.
Taka
sytuacja może wywołać u psa wyuczoną bezradność. Może też
doprowadzić do agresji skierowanej na szkoleniowca.
Bodźce
z zewnątrz, w tym wypadku bodźce awersyjne – kara, mogą wywołać
bardzo szybkie reakcje związane ze strategią przetrwania 5F (fight,
flight, freeze, faint, flirt) np. unikanie szkoleniowca lub agresja
na niego skierowana,zamieranie. Jeżeli na skutek takiego zachowania
psa (np. warczenie, gryzienie) zniknie zagrożenie (czyli bodziec
awersyjny) strategia na uniknięcie kary zaprezentowana przez psa
zostanie wzmocniona. Czyli kiedy pan przestaje szarpać kolczatką,
bo pies warczy, to pies nauczy się, że w sytuacji, kiedy pan
szarpie kolczatką, należy warczeć, a nie, że należy iść przy
nodze.
Jeżeli
pies reagował agresją na placu szkoleniowym na bodźce awersyjne,
istnieje prawdopodobieństwo, że zareaguje również agresją w
przyszłości na podobną tylko sytuację stresową.Aby proces uczenia się przyniósł pozytywne efekty (pożądane zmiany w zachowaniu) muszą być spełnione potrzeby pierwszego rzędu czyli przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)