niedziela, 14 grudnia 2014

3. Pierwsze najważniejsze 12 tygodni w zyciu psa.

Pierwsze dwa tygodnie życia szczeniąt
Główne zadania szczeniąt w pierwszych dniach życia to jeść, spać, rozwijać się i rosnąć. Szczenię zaraz po urodzeniu (w fazie neonatalnej) nie umie regulować temperatury. Jest całkowicie zależne od matki, która ogrzewa go swoim ciałem lub chroni przed przegrzaniem. Suka również reguluje pracę układu pokarmowego szczeniaka, masując językiem brzuszek, co stymuluje wypróżnienie. Suka w tym czasie niechętnie opuszcza gniazdo.
Ważne!
1. Suce i szczeniakom należy zapewnić spokojne, ciche, ciepłe miejsce,
aby bez stresu mogła opiekować się szczeniętami, a one spokojnie
rozwijać się.
2. Suce trzeba zapewnić krótkie spacery w celach fizjologicznych.
3. Trzeba zapewnić jej również odpowiednią karmę w dostosowanej do jej
potrzeb ilości (konsultacja z lekarzem weterynarii).

Układ nerwowy szczeniaka w tym okresie nie jest jeszcze w pełni rozwinięty. Aby się rozwijać, potrzebuje bodźców. Nie należy jednak przesadzać z dotykaniem i głaskaniem małych piesków. W pierwszych dniach życia wystarczy podnoszenie i dotykanie szczeniaka (np. podczas ważenia), chwila głaskania, przewracanie na plecy. Ale gdy tylko szczeniak zacznie przejawiać oznaki stresu, np. będzie piszczał lub próbował się wyrwać, należy przerwać czynności. Ponieważ w tym okresie szczenięta i suka potrzebują głównie spokoju. Bardzo pomocny w rozwoju układu nerwowego szczeniąt okazuje się być program Bio Sensor opracowany przez specjalistów armii amerykańskiej. Program ten to pięć prostych ćwiczeń.
Ważne!
Raz dziennie w okresie od trzeciego do szesnastego dnia życia szczeniaka
należy wykonywać:
1. Stymulacja dotykowa między opuszkami palców
2. Unoszenie głowy
3. Opuszczanie głowy
4. Pozycja grzbietowa
5. Stymulacja termiczna

Zdarzają się sytuacje gdy szczeniaki trzeba dokarmiać specjalnym mlekiem dla szczeniąt – suka nie ma mleka, jest chora lub gdy jest więcej szczeniaków niż suka ma sutków.
Ważne!
1. Trzeba sprawdzać, czy każdy szczeniak dostał się do sutka i czy suka ma odpowiednią ilość mleka.
2. Należy codzienne ważyć pieski oraz zapisywać wyniki.
3. Dokarmianie szczeniaków trzeba skonsultować z lekarzem weterynarii

Szczenięta w wieku dwa – trzy tygodnie
Pieski zaczynają bawić się ze sobą. Oczy są otwarte, otwierają się uszy. Szczenięta uczą się jeść pokarm z miski. Nadal bardzo istotna jest stymulacja dotykiem, wprowadzamy też bodźce dźwiękowe i wzrokowe (różnorodne dźwięki z otoczenia; nowe kształty i zapachy). Nie przesadzamy z bodźcowaniem, aby nie wywołać stresu u psa (obserwujemy uważnie jego zachowanie), ponieważ możemy osiągnąć efekt odwrotny od zamierzonego – pies zacznie się bać np. głośnego telewizora, zamiast poznać dźwięki i
oswoić się z nimi.
Ważne!
1. Uczymy szczenięta różnych dźwięków (włączone radio lub telewizor, klaskanie, szeleszczenie, brzęk kluczy)
2. Uczymy różnych kształtów i zapachów (zabawki wykonane z różnorodnych materiałów, o różnym kształcie i fakturze)

Szczenięta w wieku od trzech do dwunastu tygodni
Pieski mają już dobrze rozwinięte zmysły. Mają też małe, bardzo ostre zęby. Następuje tutaj faza socjalizacji psa z matką, rodzeństwem oraz z człowiekiem. Nie należy przeszkadzać szczeniakom w zabawie, pieski podgryzają się i piszczą, ale dzięki ostrym zębom uczą się kontrolować uścisk szczęki. Poprzez zabawę uczą się też zachowań, reakcji, odczytywania sygnałów typowych dla swojego gatunku. Uczą się porozumiewać ze sobą. Naśladują zachowania matki. Dobrze jest, aby do ukończenia dwunastego
tygodnia szczenięta pozostały z matką. W tym okresie przypada czas szczepień. Ustala to lekarz weterynarii. Ważne jest, aby mimo koniecznej po szczepieniu kwarantanny, nie zaprzestać socjalizować psa.
Ważne!
1. Kiedy nie możemy prowadzać psa na zewnątrz, możemy niektóre dźwięki (nagrane) lub zapachy przynieść psu do domu i odtworzyć.
2. Możemy wozić psa samochodem.
3. Możemy zaprosić do miejsca, w którym mieszkają szczeniaki, różne osoby.
4. Możemy zabierać szczeniaki do domu zaprzyjaźnionych osób.
5. Możemy wyprowadzać na trawnik przed domem zabezpieczony przed wchodzeniem na niego innych zwierząt.
6. Nie zamęczamy psiaków, spotkania z nowymi ludźmi powinny być krótkie.

Czas socjalizacji szczeniaków to okres krytyczny, w którym piesek musi poznać możliwie maksymalną liczbę bodźców. Należy go zapoznać możliwie ze wszystkim, z czym może się spotkać w dorosłym życiu. Ale to wszystko trzeba robić stopniowo, delikatnie i z wyczuciem. Nie chodzi o to, aby zbombardować szczeniaka nadmiarem bodźców. Oswajamy psa ze smyczą, zaczynamy naukę załatwiania potrzeb fizjologicznych najlepiej od razu na zewnątrz. W matach treningowych tkwi taka pułapka, że szczenięta przyzwyczajone do załatwiania się tylko na nie bez możliwości wypróżniania się na zewnątrz mogą mieć problem z załatwianiem się na inne podłoże niż mata.
Pomocne będzie zastosowanie programu Margaret Hughes „Złota Dwunastka”, który podpowiada, z jakimi różnorodnymi bodźcami powinien zetknąć się szczeniak przed ukończeniem dwunastego tygodnia życia. Jednak wszystko zależy od indywidualnego
charakteru psa. Jeden szybciej zapozna się ze wszystkimi nowymi bodźcami, inny będzie potrzebował więcej czasu. Nie należy traktować wszystkich szczeniąt identycznie, bodźcowanie dostosowujemy indywidualnie. Podczas zapoznawania szczeniaka z nowymi bodźcami obserwujemy go, każdy objaw strachu czy wycofania powinien być sygnałem do zaprzestania bodźcowania. Następnym razem powtarzamy bodziec z mniejszym natężeniem, aby nie odnieść odwrotnego efektu.
Ważne!
1. Nie zamęczamy psiaka natężeniem bodźców
2. Zostawiamy mu dużo czasu na swobodną zabawę z rodzeństwem, ale też z ludźmi
3. Zostawiamy mu dużo czasu na odpoczynek

W tym czasie zaczynamy też naukę podstaw psiego posłuszeństwa. Wszystko powinno odbywać się w formie zabawy. Należy pamiętać o odpowiednim nagradzaniu psa i o tym, aby ćwiczenia były krótkie. Około ósmego tygodnia szczeniak przeżywa okres wzmożonego lęku, zaczyna się bać tego, czego nie zna. Wszystkie negatywne przeżycia, jakie spotkają szczenię w tym okresie, mogą mieć negatywny wpływ na jego całe późniejsze życie (jeśli coś go teraz przestraszy, będzie się tego bać do końca życia). W tym krytycznym okresie postępujemy ze szczeniakiem ostrożnie i łagodnie. Ósmy tydzień życia psa to nie jest dobry czas na adopcję.
W okresie socjalizacji szczeniak powinien odbyć swoją pierwszą, bezstresową wizytę w gabinecie weterynaryjnym (ważenie, oglądanie uszu, dotykanie łapek itp.). Powinien tez zapoznać się z innymi przedstawicielami swojego gatunku.
Ważne!
1. Po zakończeniu okresu socjalizacji szczeniak jest gotowy do adopcji. Jednak socjalizacja powinna trwać nadal.
2. Przyszli właściciele powinni zapoznać się z psem wcześniej, zanim zabiorą go do domu.
3. Właściciele zawsze mogą liczyć na pomoc hodowcy lub pracowników schroniska bądź fundacji, w razie problemów z zachowaniem psa.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

2. Czy kupowanie psa na prezent pod choinkę to dobry pomysł?

Odpowiedź jest tak oczywista, że aż niepotrzebne wydaje się pisanie o tym. NIE obdarowuje się nikogo szczeniakami! Pies to żywa istota a nie rzecz, którą można zapakować w ozdobny papier. Najlepszy pies dla dziecka to pies pluszowy! Skoro są to prawdy oczywiste – skąd tyle ogłoszeń o sprzedaży lub kupnie psa akurat przed świętami? Bo psy nadal są często kupowane jako prezent! Trudno w to uwierzyć? A jednak…
W związku z tym przypomnę kilka podstawowych prawd – przekazujcie, komu możecie, może w końcu zostaną zrozumiane.
  1. Nie kupujemy psa pod wpływem świątecznej atmosfery tylko dlatego, że dziecko prosi Mikołaja o malutkiego szczeniaczka. Jeżeli dziecko nie ma kilkunastu lat, nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności za psa. Znudzi się psem, tak jak nudzi się inną zabawką. Jednak psa nie da się w styczniu odłożyć na półkę, żeby pobawić się z nim dopiero jak przyjdzie dziecku na to ochota. Poza tym nauczymy dziecko, że żywe istoty można traktować instrumentalnie, jak rzeczy. A powinniśmy nauczyć – że pies to nowy członek rodziny, za którego odpowiedzialność ponoszą dorośli, tak jak ponoszą odpowiedzialność za swoje dzieci. Wiadomo, że dzieci wychowujące się z psem są bardziej empatyczne i otwarte, stają się bardziej odpowiedzialne. Ale pies sam ich tego nauczy, nauczą tego odpowiedzialni opiekunowie, którzy wychowują i dziecko, i psa.
  2. To rodzice, a nie dziecko będą musieli pamiętać o codziennych spacerach (aby nauczyć szczeniaka załatwiania się poza domem, należy wychodzić z nim po każdym posiłku i po każdym przebudzeniu z drzemki, czasem kilkanaście razy dziennie…). Dziecko do ukończenia 10 lat (a i później, jeśli jest niedojrzałe) nie może samo wychodzić z psem! Nie wolno również zostawiać małego dziecka sam na sam z psem! Pies może bawić się z dzieckiem wyłącznie pod baczną opieką rodziców.
  3. Pies jest słodkim szczeniakiem tylko przez chwilę. Szybko rośnie i zwykle żyje kilkanaście lat. Trzeba zastanowić się, co zrobimy z psem, gdy przyjdzie czas urlopów, wakacyjnych wyjazdów. Gdy dorastające dzieci wyjadą na studia. Co zrobimy, gdy pies zachoruje i być może będzie potrzebował specjalnej opieki przez kilka lat. Trzeba też pamiętać, że kiedyś pies będzie stary, może trzeba będzie mu pomagać schodzić po schodach, może trzeba będzie mu codziennie podawać leki lub przygotowywać specjalną karmę.

Pies może być prezentem pod jednym warunkiem – jeżeli trafi do dorosłej odpowiedzialnej osoby, świadomej obowiązków wynikających z posiadania psa oraz (bezwzględnie!) jeżeli wcześniej taki prezent był z nią uzgodniony.
Po świętach i przed wakacjami znacząco wzrastają porzucenia psów, schroniska w tym czasie odnotowują znaczny wzrost liczby oddawanych psów. Przed świętami też możemy zaobserwować wzrost porzuceń – pies się znudził, nie pasuje do wysprzątanego domu, rasa przestała być modna (w ostatnim tygodniu w okolicy Wałbrzycha „zgubiły” się trzy labradory!).
Każdy pies, który jest bezdomny, który marznie w schronisku, był kiedyś słodkim szczeniaczkiem. Część z nich z pewnością była wymarzonym prezentem pod choinkę

niedziela, 7 grudnia 2014

1. Dlaczego warto szkolić psa?

Szkolimy psa po to, by rozumiał znaczenie wydawanych mu poleceń. Najczęściej jest to siad, stój, do mnie. Chcemy też, żeby podczas spaceru pies szedł luźno przy nodze. Ale najpierw trzeba nauczyć psa znaczenia słów, które do niego mówimy. Tego możemy nauczyć podczas kursów w szkołach dla psów. 
Szkolenie może być sposobem na zabawę z psem. Ćwiczenie posłuszeństwa podczas spaceru w parku urozmaica go. Nagrodą nie musi być smakołyk ale np. rzut piłeczką, zabawa szarpakiem. 
Szkolenie buduje więź między człowiekiem a psem (o ile nie jest nudne i nie stosujemy kar). 
Znajomość komend przydaje się na co dzień zarówno w domu jak i na spacerach: „stój” gdy chcemy wytrzeć psu łapy, zapiąć smycz, „nie” gdy pies chce zjeść „smakołyk” podczas spaceru czy dobiera się do kwiatka w domu. Pies, który umie ładnie chodzić na smyczy to duża wygoda dla właściciela. Znajomość podstawowych komend to też większe bezpieczeństwo dla psa jak i jego opiekuna podczas wyjść na spacery. Dobrze jest, gdy pies jest nauczony jednej komendy w sposób idealny, gdy jest duże prawdopodobieństwo, że wykona ją w trudnych warunkach w dużym rozproszeniu. Taka znajomość polecenia np. „siad”, „stój”, „nie” może zapobiec wielu kłopotom a nawet uratować psu życie – pies zrywa się ze smyczy i pędzi np. do innego psa po drugiej stronie ruchliwej ulicy albo gdy ubłocony labrador ma wyraźną chęć przywitać wylewnie napotkanego człowieka lub gdy pies ma zamiar zjeść coś czym może się zatruć. 
Takie podstawowe szkolenie może być wstępem do dalszej pracy z psem podczas treningów obedience, agility, dogfrisbee, flyball, pasania, dogtrekkingu, wyscigów psich zaprzęgów i innych dyscyplin.
A czy uczenie psa sztuczek typu „zdechł pies”, „wstydź się”, „przybij piątkę”... to fajny sposób na spędzanie czasu z psem czy robienie z niego wariata?

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *