piątek, 9 stycznia 2015

4. Dlaczego nie szkolimy psa metodami awersyjnymi (tradycyjna tresura, metody C. Millana) ?

Podczas uczenia się w pamięci zachodzą procesy, które powodują trwałe zmiany w zachowaniu. Jeśli zależy nam na określonych pozytywnych zmianach w zachowaniu psa, powinniśmy dobierać odpowiednie metody pracy.
Stosowanie metod awersyjnych rodzi u psa stres, który blokuje mechanizmy uczenia się. W stresie pies napina ciało, ponieważ aktywizowane są partie mózgu uruchamiające mechanizmy przetrwania (walka – ucieczka). Lęk informuje o niebezpieczeństwie (emocja związana z przetrwaniem). Jeśli w tej sytuacji pies wykona polecenie, to dlatego, że chce uniknąć kary. Efekt takiego szkolenia będzie krótkotrwały.
Najczęściej stosowanymi metodami awersyjnymi przez wielu właścicieli psów są szarpanie kolczatką podczas nauki chodzenia na smyczy albo przyduszanie do ziemi podczas nauki wykonania komendy „siad” i „waruj”. W późniejszym czasie powoduje to, że samo wypowiedzenie komendy jest dla psa zapowiedzią kary – spodziewa się, że znów nastąpi szarpanie kolczatką i przyduszanie do ziemi. Pies może nie przypomnieć sobie, co oznacza komenda, nie skupi się na wykonaniu polecenia, ale będzie szukał sposobów uniknięcia kary. Uruchomi się mechanizm ucieczki (pies może chcieć się schować, ukryć) albo walki (pies może warczeć lub ugryźć właściciela).
Pies będzie niechętnie wchodził na plac szkoleniowy, na którym był „szkolony” metodami awersyjnymi. Będzie chciał uniknąć wejścia na plac, ponieważ to miejsce przywołuje nieprzyjemne wspomnienia. Pies prawdopodobnie pamięta krzyki, ból i bezradność. Podczas kolejnej wizyty na tym placu psu brakuje poczucia bezpieczeństwa. Najchętniej uciekłby lub się schował. Kiedy już wejdzie, niechętnie będzie współpracował podczas kolejnej lekcji. Pies szkolony metodą awersyjną nie dostaje informacji o tym, jakie zachowanie jest pożądane przez szkoleniowca. Nie wykonuje polecenia, ponieważ nie wie tak naprawdę, co ma zrobić. Szkolenie awersyjne uniemożliwia uruchomienie naturalnej kreatywności psa. Powoduje to wzmożenie bodźców awersyjnych.
Taka sytuacja może wywołać u psa wyuczoną bezradność. Może też doprowadzić do agresji skierowanej na szkoleniowca.
Bodźce z zewnątrz, w tym wypadku bodźce awersyjne – kara, mogą wywołać bardzo szybkie reakcje związane ze strategią przetrwania 5F (fight, flight, freeze, faint, flirt) np. unikanie szkoleniowca lub agresja na niego skierowana,zamieranie. Jeżeli na skutek takiego zachowania psa (np. warczenie, gryzienie) zniknie zagrożenie (czyli bodziec awersyjny) strategia na uniknięcie kary zaprezentowana przez psa zostanie wzmocniona. Czyli kiedy pan przestaje szarpać kolczatką, bo pies warczy, to pies nauczy się, że w sytuacji, kiedy pan szarpie kolczatką, należy warczeć, a nie, że należy iść przy nodze.
Jeżeli pies reagował agresją na placu szkoleniowym na bodźce awersyjne, istnieje prawdopodobieństwo, że zareaguje również agresją w przyszłości na podobną tylko sytuację stresową.Aby proces uczenia się przyniósł pozytywne efekty (pożądane zmiany w zachowaniu) muszą być spełnione potrzeby pierwszego rzędu czyli przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *