piątek, 9 stycznia 2015

5. Dlaczego warto szkolić psa?

Szkolimy psa po to, by rozumiał znaczenie wydawanych mu poleceń. Najczęściej jest to siad, stój, do mnie. Chcemy też, żeby podczas spaceru pies szedł luźno przy nodze. Ale najpierw trzeba nauczyć psa znaczenia słów, które do niego mówimy. Tego możemy nauczyć podczas kursów w szkołach dla psów.
Szkolenie może być sposobem na zabawę z psem. Ćwiczenie posłuszeństwa podczas spaceru w parku urozmaica go. Nagrodą nie musi być smakołyk ale np. rzut piłeczką, zabawa szarpakiem.
Szkolenie buduje więź między człowiekiem a psem (o ile nie jest nudne i nie stosujemy kar).
Znajomość komend przydaje się na co dzień zarówno w domu jak i na spacerach: „stój” gdy chcemy wytrzeć psu łapy, zapiąć smycz, „nie” gdy pies chce zjeść „smakołyk” podczas spaceru czy dobiera się do kwiatka w domu. Pies, który umie ładnie chodzić na smyczy to duża wygoda dla właściciela. Znajomość podstawowych komend to też większe bezpieczeństwo dla psa jak i jego opiekuna podczas wyjść na spacery. Dobrze jest, gdy pies jest nauczony jednej komendy w sposób idealny, gdy jest duże prawdopodobieństwo, że wykona ją w trudnych warunkach w dużym rozproszeniu. Taka znajomość polecenia np. „siad”, „stój”, „nie” może zapobiec wielu kłopotom a nawet uratować psu życie – pies zrywa się ze smyczy i pędzi np. do innego psa po drugiej stronie ruchliwej ulicy albo gdy ubłocony labrador ma wyraźną chęć przywitać wylewnie napotkanego człowieka lub gdy pies ma zamiar zjeść coś czym może się zatruć.
Takie podstawowe szkolenie może być wstępem do dalszej pracy z psem podczas treningów obedience, agility, dogfrisbee, flyball, pasania, dogtrekkingu, wyscigów psich zaprzęgów i innych dyscyplin.

A czy uczenie psa sztuczek typu „zdechł pies”, „wstydź się”, „przybij piątkę”... to fajny sposób na spędzanie czasu z psem czy robienie z niego wariata? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *